To naprawdę Majorka? | kobietabezpieczna.pl

To naprawdę Majorka?

1gadgetyRzesze niemieckich turystów, ekskluzywne hotele, drogie drinki, sportowe samochody i tandetne pamiątki. Czyż nie takie właśnie jest nasze wyobrażenie o Majorce? Pokornie przyznaję, że i ja podzielałam tą wizję. Do czasu, aż zupełnie „niechcący” spędziłam tam fantastyczny, noworoczny tydzień.

Aby poczuć prawdziwy klimat wyspy zdecydowanie należy wybrać się tam poza sezonem. Każdy termin jest lepszy niż najgorętsze i najbardziej zatłoczone miesiące, jakimi są lipiec i sierpień. Proponuję rezerwację hotelu i przelotu w jednym z biur turystycznych zajmujących się wczasami na Majorce i późniejsze samodzielne zwiedzanie wybranych miejsc. Choć korzystanie z lokalnych środków transportu, w postaci jeżdżących o zupełnie dowolnych godzinach autobusów, jest ciekawym doświadczeniem, proponuję wynajęcie samochodu, którym dotrzemy wszędzie tam, gdzie nam się zamarzy.

Niezwykle istotny jest wybór marki. Bardzo popularne i sympatyczne skądinąd dwuosobowe „Smarty” nie zawsze są w stanie sprostać górzystemu ukształtowaniu terenu. Niemniej jednak niektóre drogi dojazdowe są niewiele szersze niż sam Smart. Dopóki jesteśmy jedynymi użytkownikami drogi, a przynajmniej nie ma nadjeżdżających z naprzeciwka – jest dobrze. Ale jeśli tylko musimy minąć się z drugim autem, wówczas zaczynają się niezłe akrobacje.

Zacznijmy, zatem naszą wycieczkę. Przystanek pierwszy: Palma de Mallorca, stolica wyspy. Tętniące życiem nowoczesne centrum pełne ekskluzywnych sklepów i odrestaurowanych, zabytkowych rezydencji. Udajemy się na południe, by już po chwili znaleźć się w wąskiej krętej uliczce z wysokimi, starymi kamienicami po obu jej stronach. Górująca nad zatoką katedra największe wrażenie robi, kiedy spojrzeć na nią z dołu, od strony nadmorskiej esplanady. Wielbiciele muzeów znajdą tu dla siebie sporo atrakcji. Po obejrzeniu wnętrza katedry do wyboru mamy między innymi: Museu Diocesa, Palau de l’Almudaina, Museu de Mallorca. Natomiast zwolennikom świeżego powietrza proponuję spacer wzdłuż renesansowych murów miejskich, odpoczynek w pobliskim parku i przechadzkę uroczymi uliczkami starówki. Fantastyczny widok na zatokę i miasto roztacza się z pobliskiego wzgórza, na którym usytuowana jest czternastowieczna forteca – Castell de Bellver.

Kierując się na północny-zachód docieramy do malowniczych rejonów pasma górskiego Serra de Tramuntana. Liczne zatoki, szczyty górskie oraz doliny pełne oliwnych i cytrusowych gajów to widok jakże innym od katalogowych zdjęć zatłoczonych plaż. Wśród gór odwiedzamy zabytkowe kupieckie miasteczko Soller, do którego można również dojechać kolejką z Palmy. W Port de Soller zachwyca nas przepiękna zatoka będąca podobno jednym z najczęściej fotografowanych miejsc na Majorce. Będąc tu, nie sposób ominąć usytuowanej nad wejściem do zatoki latarni morskiej. To jedynie (albo i aż – zależy od kierowcy i samochodu) półtora kilometra pod górkę, a roztaczający się stamtąd widok rzeczywiście przepiękny, zapierający dech w piersiach.

Większość turystów swoją wycieczkę kończy w Port Soller. To jednak wielki błąd. Niedaleko, czekają na nas malowniczo położone górskie wioski Biniaraix i Fornalutx. Sam dojazd do nich to fantastyczna uczta dla naszych zmysłów. Brukowane uliczki i domy z kamienia na tle szczytów górskich, a w dole niezwykle aromatyczne pomarańczowe i cytrynowe gaje. Maleńkie Fornalutx to niewątpliwie jedno z najwspanialszych miejsc na romantyczny spacer.

Nam niestety nie udało się odwiedzić całej Majorki, gdybym jednak miała tam kiedyś wrócić.. Pierwsze dni na pewno poświeciłabym na odwiedziny w znanych nam już górskich rejonach – Serra de Tramuntana. Jeździłabym od wioski do wioski, zwiedzając maleńkie miasteczka i chłonąc ich wyjątkową atmosferę. Kolejny kierunek to wschodnia, bardziej równinna część wyspy, której chlubą są między innymi jaskinie Coves d’Arta i Coves del Drac, bogate w przepiękne stalagmity i stalaktyty.

Z mojej wizyty na Majorce wysuwa się jeden bardzokonkretny wniosek. Jeśli chcecie poznać, poczuć prawdziwą atmosferę jakiegoś miejsca – uciekajcie jak najdalej od znanych kurortów, bo te wszędzie są takie same. To, co możemy zobaczyć zostawiając centra turystyczne za plecami, zazwyczaj jest najbardziej warte poznania!

kk

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>